Kartki z pamiętnika Leei Harris

 :: Galeria :: Opowiadania

Go down

Kartki z pamiętnika Leei Harris

Pisanie by Leah Harris on 30.11.14 19:09



Wstałam wyjątkowo wcześnie, jak na zimowy, w dodatku sobotni poranek. U mnie norma to najwcześniej 8:00, a dzisiaj zwlekłam się z łóżka o godzinie 5:00.
Zrzuciłam z siebie grubą kołdrę i  usiadłam stawiając nogi na zimnej podłodze. Westchnęłam widząc, jak Mróz maluje na oknach rozmaite wzory i na samą myśl, że muszę w taki chłód iść do stajni przeszedł mnie nieprzyjemny dreszcz.
- Nie masz wyjścia Lee, sama się w to wszystko wkopałaś – mruknęłam do siebie zbierając po pokoju części garderoby.
Myślałam, że poranna toaleta zajmie mi więcej czasu, więc troszkę się zdziwiłam, gdy zobaczyłam, że za oknem jest jeszcze ciemno. Ubrałam ocieplane kalosze, gruby sweter z czarnej wełny, rękawiczki i szalik – jestem gotowa. Wytoczyłam się z pokoju, zamknęłam drzwi na klucz i ruszyłam korytarzem. Po drodze minęłam pokój, z którego dobiegało dziwne pomrukiwanie (?) No tak… Easther znowu chrapie. Szybko zbiegłam po schodach, stanęłam przed dużymi drzwiami i nacisnęłam klamkę, a te otworzyły się ze skrzypnięciem. W twarz powiało mi chłodem, który bez problemu przebił się przez wszystkie warstwy ubrań, które miałam na sobie i nieprzyjemnie drażnił skórę. Komu w drogę temu czas! Wiatr widocznie nie zamierzał zwolnić tempa, więc im szybciej zacznę się ruszać, tym szybciej przyzwyczaję się do temperatury. Do stajni daleko nie jest, zaledwie kilkadziesiąt kroków, co nie zmienia faktu że wyprawy w taką pogodę i o tak nieludzkiej godzinie, nie są przyjemne. Co mnie wzięło, żeby wstać tak wcześnie? Całe szczęście, że nie ma dużo śniegu.
Po chwili byłam już pod drzwiami stajni. Ledwo przeszłam przez próg, a z wnętrza dobiegło ciche i radosne rżenie.  Otrzepałam buty i przerzuciłam się na swoje ukochane sztyblety. W siodlarni spojrzałam w lustro i z rozbawieniem stwierdziłam, że wyglądam jak pingwin - z przodu byłam cała biała, oblepiona kulkami śniegu, natomiast tył wyglądał tak, jak wyglądać powinien. Chichocząc przebrałam się z komicznego przebrania, na suche ciuchy, które (na szczęście) ostatniego wieczora tutaj zostawiłam.  
Czas do pracy! Zaczęłam od rzeczy oczywistej – karmienia, później miałam zamiar zabrać się za czyszczenie koni, po południu zaplanowana była wizyta kowala. Następnie trzeba będzie ruszyć młodziaki, w szczególności Charlene, bo dawno nie chodziła… planowanie dnia przeszkodził mi odgłos kół na brukowanej drodze. Wyjrzałam przez okno, faktycznie, ktoś tu jedzie. Może się zgubił? Ale kto normalny o godzinie 7:00 pchałby się w te strony? Rozkojarzona wybiegłam ze stajni, zupełnie zapominając, że nie jestem ubrana. Na parkingu stał bordowy pickup z niewielką przyczepą. Gdy silnik zgasł, z pojazdu wysiadła młoda dziewczyna, rozejrzała się, gdy nasze oczy się spotkały. Uśmiechnęła się szeroko i ruszyła szybkim krokiem w moją stronę.
- Dzień dobry, nazywam się Neli Jackson. Szukam Pani Leei Harris – była wyjątkowo młoda, na oko – około 19 lat. Wiatr bawił się jej długimi, blond włosami. Miała rumiane policzki, orzechowe oczy zachodziły jej łzami od ostrego powietrza, ale mimo to uśmiech nie schodził jej z twarzy.
- To ja, bardzo mi miło – odwzajemniłam uśmiech – Jeżeli się zgubiłaś, pójdę za chwilę po swój samochód i pokażę ci drogę…
- Nie, nie! – przerwała – Nie zgubiłam się, idealnie wiem gdzie jestem! Studiuję niedaleko, przyjechałam tutaj z moim koniem, chcielibyśmy zatrzymać się u Was na kilka miesięcy… Jeżeli nie będzie to problemem oczywiście!
- Ależ jasne, że nie!  - rozpromieniłam się – Wejdźmy do środka, na zewnątrz jest nieprzyjemnie.
Stajnia chyba jej się spodobała, gdy weszła do środka w rozbłysły jej oczy.
- Jejku! Jak tu pięknie! – powiedziała z zachwytem głaszcząc Llamrei po pysku – Ma Pani cudowne konie, są jakie zadbane! Wyglądają na szczęśliwe!
Zaśmiałam się. Sympatyczna dziewczyna.
- Mam nadzieję, że Twojemu rumakowi również się tu spodoba.
- Oh, na pewno! Już nie mogę się doczekać aż Jupiter zobaczy swój boks!
- W takim razie chodźmy po niego – posłałam jej uśmiech, który po chwili został odwzajemniony – Poczekaj chwilkę, tylko się przebiorę.
Tym razem nie mam mowy żebym wyszła na zewnątrz w cieniutkiej bluzeczce i sztybletach, o nie! Sweter w prawdzie nie wysechł, ale lepsze to, niż chodzenie po mrozie półnaga.
Neli ostrożnie otwierała przyczepę szepcząc coś do swojego konia. Chciałam jej pomóc, ale odmówiła grzecznie, mówiąc że Jupiter nie lubi, gdy ktoś za nim stoi i może zdarzyć się jakieś nieszczęście. Stanęłam więc obok i przyglądałam się jak wyprowadza konia. Call me Jupiter, bo takie jest jego pełne imię, jest gniadym Oldenburgiem pełnym gracji i elegancji.
- Masz cudownego konia – szepnęłam, gdy Neli podeszła z ogierem pod drzwi stajni.
- Dziękuję. Myślę, że będzie idealnie tu pasował i zaprzyjaźni się z resztą Pani koni… - poklepała go po szyi.
- Oh, proszę, mów mi Leah. Chodź, pokażemy temu przystojniakowi boks.

Nie jestem jeszcze w 100% pewna czy powinnam pisać opowiadania :'D Co uważacie? Nie jest przypadkiem za długie i nużące?

_________________
avatar
Leah Harris
Admin

Liczba postów : 63
Join date : 19/10/2014
Age : 18
Skąd : Wolfsmere

http://harris-leah.tumblr.com/

Powrót do góry Go down

Re: Kartki z pamiętnika Leei Harris

Pisanie by Katherine Green on 02.12.14 17:19

Jest idealne! Bardzo mi się podoba.
A na zdjęcie nie mogę się wprost napatrzeć *_*
avatar
Katherine Green

Liczba postów : 51
Join date : 20/10/2014
Age : 18

Powrót do góry Go down

Re: Kartki z pamiętnika Leei Harris

Pisanie by Wiktoria Derbella on 02.12.14 20:07

Łosz cholera :') Nie jest i naprawdę nie mogę się doczekać kontynuacji!
Jeśli można wiedzieć, to jak zrobiłaś to, że tekst jest w takim cudzysłwiu?
avatar
Wiktoria Derbella

Liczba postów : 46
Join date : 20/10/2014
Age : 20
Skąd : Łódź

http://feliczi.tumblr.com/

Powrót do góry Go down

Re: Kartki z pamiętnika Leei Harris

Pisanie by Leah Harris on 04.12.14 11:54

Dzięki dziewczyny! @Wiktoria, to zwykły, wklejony obrazek Smile

_________________
avatar
Leah Harris
Admin

Liczba postów : 63
Join date : 19/10/2014
Age : 18
Skąd : Wolfsmere

http://harris-leah.tumblr.com/

Powrót do góry Go down

Re: Kartki z pamiętnika Leei Harris

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 :: Galeria :: Opowiadania

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach